czwartek, 22 grudnia 2011

Ewa Partum- radykalna postawa feministyczna

Witam po krótkiej przerwie i zapraszam na kolejny wpis z cyklu aspekty feministyczne w sztuce polskich artystek.

Najbardziej radykalną postawę ujawniła w swej sztuce Ewa Partum. Wystarczy przypomnieć jej performance pt. Samoidentyfikacja z cyklu Mój problem jest problemem kobiety, który miał miejsce w Małej Galerii PSP – ZPAF w Warszawie w 1980 roku. Artystka wystąpiła nago, ubrana jedynie w buty na wysokich obcasach. Przedstawienie odbywało się nie tylko w przestrzeni galerii. Artystka wyszła z niej na zatłoczony Plac Zamkowy, gdzie mieści się Pałac Ślubów. Spacerowała między przypadkowymi gośćmi weselnymi, wzbudzając żywe zainteresowanie publiczności. Celem było pokazanie, że ciało kobiece funkcjonuje jako obiekt do patrzenia, jako fetysz. Efektem miało być zderzenie funkcjonującej w mediach i w sztuce kobiecej nagości jako obiektu seksualnej kontemplacji dla mężczyzny z realnością nagiej kobiety, wywołującej dyskomfort, zakłopotanie, niepewność u widzów. Jednak wśród nie znających teorii feministycznych gości galerii, a tym bardziej u przypadkowych widzów z przestrzeni publicznej, performance spowodował zupełnie inne reakcje. Ciało artystki potraktowano jako obiekt wojerystycznego spojrzenia (krytycy zwracali uwagę na piękno jej ciała).
Feministyczny wydźwięk miała również inna akcja Ewy Partum z 1980 roku. Podczas prezentacji sztuki kobiet w poznańskiej Galerii ON artystka przedstawiła performance pt. Kobiety, małżeństwo jest przeciwko wam! Partum wyrażając przekonanie, że małżeństwo „upośledza kobietę przy pozorach respektu dla niej", pocięła na sobie suknię ślubną. Tak otwarcie feministyczna akcja była wyjątkiem w sztuce polskiej i niestety nie zapoczątkowała otwartej krytyki feministycznej, która mogłaby mieć miejsce w sztuce kobiet.(Iza Kowalczyk)








Zapraszam również na kolejny wpis poświęcony Krystynie Piotrowskiej

1 komentarz:

  1. Bycie feministką to nie tylko obnażanie się...

    OdpowiedzUsuń